Cześć :) Prezentowałam Wam już moich ulubieńców do pielęgnacji włosów tutaj i tutaj. Wspominałam też o moim ulubionym zapachu tutaj. Dzisiaj chcę zaprezentować Wam moje ulubione kosmetyki do makijażu. Nie ma ich za wiele, wybrałam tylko te, z których korzystam najczęściej. By nie przedłużać - zaczynajmy :)
tusze - Avon SuperShock oraz Colossal Volum' Express
oraz zalotka.
błyszczyk od Hean, recenzja tutaj, oraz balsam do ust o smaku lizaka :)
Essence - mus i podkład, Podkład z Avonu, recenzja tutaj, oraz korektor z Avonu, recenzja tutaj.
Tusz SuperShock świetnie pogrubia moje rzęsy i je oddziela. Ma gumową szczoteczkę i jest niezastąpiony :) Tusz Colossal stanowi dla mnie dopełnienie w malowaniu rzęs, dodatkowo je wydłuża i podkręca. Zalotki używam tylko jak mam czas :)
Do błyszczyku po wielu próbach przekonałam się! Kolorek jest idealny, dostępny na srtonie Hean, natomiast o balsamie pojawi się osobna notka:)
Podkładów używam bardzo jasnych. Wciąż jeszcze nie mam swojego numeru 1 ale szukam, choć podkład z Avonu jest na prawdę rewelacyjny. Zamówię go sobie w świątecznym katalogu, bo będzie na promocji. Podkład z Essence jest dobry, ale na krótką metę, natomiast mus strasznie szybko się kończy :) Ale jest dobry, to moje drugie opakowanie i na drugim na pewno się nie skończy. Korektor z Avonu to moja perełka, której używam już bardzo długo. Super kryje, przystosowuje się do koloru skóry i nie jest drogi.