Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubieńcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubieńcy. Pokaż wszystkie posty

9 mar 2012

Ulubieńcy lutego - kolorówka!

Dobry wieczór! Pora na podsumowanie lutego, w dziedzinie ulubieńcy kolorowi ;) W kategorii kolorówka pokochałam : 



Jak zauważyłyście, akcent lakierowy, ale są to moje zdecydowane hity, które jeszcze nie raz zagoszczą na moich pazurkach. Jakie kolorki lubicie na pazurkach ?

7 mar 2012

Ulubieńcy lutego - pielęgnacja !

Huhu mam dziś na trzecią lekcję, LUBIĘ TO ;)  

Pora na ulubieńców z dziedziny pielęgnacji. Zdecydowanie w miesiącu lutym pokochałam :


Oprócz tego 3w1 od Eveline - recenzja niebawem ;) Kosmetyków jest garstka, ale na prawdę podbiły moje serce ;)! 

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki ?:) 

27 lut 2012

Słów kilka o roll-on'ie od Eveline - ulubieńcy lutego I

    Dzień dobry :)! Po prawie miesiącu używania, mam dziś dla Was recenzję roll-on od Eveline. Kosztował mnie w granicach 15 zł w drogerii Aster. Jego zadaniem jest likwidowanie pryszczy, zapobieganie ich nawrotom, ma też łagodzić podrażnienia i hamować rozwój bakterii. Najbardziej zachęcił mnie jednak fakt, że ma on likwidować ślady po trądziku. Używam go razem z 3in1 (maska, peeling, żel myjący) i mówię szczere WOOOW! Nie mam nieskazitelnie czystej cery, ale roll-on świetnie walczy z nowo powstałym pryszczem, który szybko znika! Kilkanaście pryszczy zostało ograniczone do trzech, w porywach do czterech. Jestem strasznie miło zaskoczona. Poza tym roll-on jest o wiele przyjemniejszy i szybszy w użyciu ; ) Zakochałam się <3


 Znacie  ? Polecacie ?:)


25 sty 2012

Słów kilka o Garnier Brusher

    W końcu zmobilizowałam się do napisania recenzji! Będzie jednak krótko, o produkcie, pewnie większości z Was znanym. Nie wiem dlaczego nie wspominałam o nim tutaj wcześniej, w końcu to jeden z najbardziej lubianych przeze mnie kosmetyków. Z czystym sumieniem dopisuję go, do ulubieńców 2011 roku. Brusher ma za zadanie wygładzać skórę. Początkowo wcale nie byłam przekonana do niego, nie wiem co się stało, że się przełamałam ;) Bezpośrednio po użyciu miałam wrażenie, że mam na skórze spirytus, skóra wydawała mi się strasznie "spięta". Przypadek sprawił, że dolałam do niego troszeczkę wody. I tak oto brusher stał się moją miłością, świetnie oczyszcza, nawilża i mega zmiękcza moją skórę. Jest mega wydajny ( mam go ponad rok! ), jest też dostępny praktycznie wszędzie, a szczoteczka absolutnie nie ulega zniszczeniu. Ponadto cena nie jest wygórowana - ok.25 zł 

 na zdjęciu z kremem, którego recenzję będziecie mogły przeczytać niebawem.

a Wy dziewczyny co o nim sądzicie? Ogólnie jakie jest Wasze nastawienie do marki Garnier? 

31 gru 2011

Słów kilka o ulubieńcach roku 2011

Pominę ulubieńców grudnia, gdyż większość stała się moimi ulubieńcami roku. Pisałam już o moich ulubieńcach do makijażu tutaj, były to : 


Opisywałam je po trochę, recenzji szczegółowych pisać dziś nie będę. Recenzja balsamu tutaj, błyszczyku tutaj.

Ponadto zdecydowanym odkryciem, miłością mojego życia i wielkim ulubieńcem został lakier z tego posta! 

Kolejnym ulubieńcem roku została perfuma Resse Winterspoon Laugh Often.
 Buteleczka zgrabna, nie pozostawiająca nic do życzenia. Zapach utrzymuje się mega długo! Nie mdli, to w 100% mój zapach! Uwielbiam kiedy perfumy nie są zbyt ciężkie, ani słodkie. To taki stonowany, przyjemny zapach, którego chce się wąchać i wąchać :)!  Uwaga! Jeśli macie ochotę na tą perfumę mogę załatwić za 40 zł z wysyłką!

Ulubieńców na dzień dzisiejszy koniec, mało który kosmetyk przypada mi do gustu w 100 % 
 

8 lis 2011

Ulubieńcy - kolorówka

Cześć :) Prezentowałam Wam już moich ulubieńców do pielęgnacji włosów tutajtutaj. Wspominałam też o moim ulubionym zapachu tutaj. Dzisiaj chcę zaprezentować Wam moje ulubione kosmetyki do makijażu. Nie ma ich za wiele, wybrałam tylko te, z których korzystam najczęściej. By nie przedłużać - zaczynajmy :)



tusze - Avon SuperShock oraz Colossal Volum' Express
oraz zalotka.

 błyszczyk od Hean, recenzja tutaj, oraz balsam do ust o smaku lizaka :)

 Essence - mus i podkład, Podkład z Avonu, recenzja tutaj, oraz korektor z Avonu, recenzja tutaj.

Tusz SuperShock świetnie pogrubia moje rzęsy i je oddziela. Ma gumową szczoteczkę i jest niezastąpiony :) Tusz Colossal stanowi dla mnie dopełnienie w malowaniu rzęs, dodatkowo je wydłuża i podkręca. Zalotki używam tylko jak mam czas :)

Do błyszczyku po wielu próbach przekonałam się! Kolorek jest idealny, dostępny na srtonie Hean, natomiast o balsamie pojawi się osobna notka:)

Podkładów używam bardzo jasnych. Wciąż jeszcze nie mam swojego numeru 1 ale szukam, choć podkład z Avonu jest na prawdę rewelacyjny. Zamówię go sobie w świątecznym katalogu, bo będzie na promocji. Podkład z Essence jest dobry, ale na krótką metę, natomiast mus strasznie szybko się kończy :) Ale jest dobry, to moje drugie opakowanie i na drugim na pewno się nie skończy. Korektor z Avonu to moja perełka, której używam już bardzo długo. Super kryje, przystosowuje się do koloru skóry i nie jest drogi.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...