Witajcie .
Kompletnie zapomniałam, że miałam Wam pokazać moją sukienkę, jaką miałam na Komunii. Oczywiście byłam na tyle niezdarna, że musiałam się pochlapać, więc się przebrałam. Nie mniej jednak Mszę i początek imprezy "zaliczyłam" w różowej sukience. Sukienka nie podoba się tyle mi, co mojej mamie. Chciałam coś kremowego, jednak ten kolor zupełnie mi nie pasuje - mam za jasną cerę i włosy. Za to intensywne kolory, a zwłaszcza róż są moimi sprzymierzeńcami. Sukienka posiada pasek - kokardkę. Dobrałam skromne dodatki - torebeczkę również z kokardką, kolczyki i wisiorek. Buty mogłyście już nie raz podziwiać :) Na paznokciach mam naklejki, które kiedyś już pokazywałam na blogu. Okularki były konieczne, bo słoneczko grzało.
Sukienka, okulary, kolczyki, buty - NN; Torebka - allegro; Wisiorek - Avon
zdjęcie mistrzowskie, mina Lukasa bezcenna :)















