9 mar 2012

Sweterek pożyczony od Ferdka Kiepskiego

Ostatnio siedzę sobie na lekcji, oczywiście myślami daleko od tematu lekcji. Miałam na sobie sweterek koloru świńskiego różu i w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że jest on taki sam jak Ferdka Kiepskiego! :) Uhahana tym faktem podzieliłam się moim spostrzeżeniem z koleżankami i wszystkie się śmiałyśmy.  Niestety, na zdjęciu tak bardzo owego różu nie widać, ale uwierzcie na słowo - kolory są takie same :)


swoją drogą uwielbiam pastelowe kolorki ;) 

 Co dziś porabiacie ? Mamy weekend ej ! < 3

22 komentarze:

  1. Jeszcze tylko zgniłozielone portki:D

    OdpowiedzUsuń
  2. plany jakieś są , ale czy wypalą ? okaże sie. ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny sweterek :P Zaciekawił mnie tytuł ;D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zobaczyłam tytuł to powiedziałam " o nie, musze zobaczyć ten sweterek!" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobne spodnie :) sliczne są :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha ha ha. Gratulacje, ze znalazlas taki sweterek. ^^.

    xdnatuuuxd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. hahah padlam jak przeczytalam tytul posta ^^ bardzo fajny sweterek :>

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie,że taki masz ;)
    Ferdek będzie zazdrosny !

    +zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. ej, uwielbiam Ferdynanda :D
    świetny sweterek, też lubię pastele : )
    a ja tu nie mówie o szpitalu ,ale mały odpoczynek na kanapie nie jest zły ,ej ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny sweterek ;) Ja na lekcji też zazwyczaj myślę o wszystkim, tylko nie o lekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hahah ! Fajny tytuł postu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. trzeba kupić zgniłozielone spodnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe tytuł posta mnie rozwalił (: A sweterek jest świetny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...